karuzela

sobota, 14 października 2017

KORONA GÓR POLSKI - Szczeliniec + Błędne Skały


Jesteśmy w Sudetach, świeci słońce i dzień zapowiada się wyjątkowo pięknie. Szczytów wchodzących w skład Korony Gór Polski jest tu bardzo wiele. My na pierwszy ogień bierzemy pasmo Gór Stołowych wraz z jedną z najpopularniejszych atrakcji w tym rejonie - Szczelińcem Wielkim. A na deser? Oczywiście Błędne Skały! No to w drogę...

KGP Szczeliniec

Korona Gór Polski - co to takiego?

To nic innego jak wykaz najwyższych szczytów wszystkich pasm górskich w Polsce. A jest ich dokładnie 28(!). Aby oficjalnie stać się członkiem Klubu należy wyrobić sobie kartę członkowską. W zamian dostajesz książeczkę, w której będziesz musiał dokumentować swoje górskie podboje. Projekt ten skierowany jest do osób lubiących górskie wędrówki.

O Koronie Gór Polski, wstyd się przyznać, dowiedziałam się dopiero po zeszłorocznym pobycie w górach świętokrzyskich, przy okazji pisania posta o Łysicy, która jest najniższym wierzchołkiem w tabeli KGP. To właśnie wtedy zaświtała mi w głowie myśl: "A może by tak spróbować zdobyć je wszystkie?". Jak pomyślałam, tak zrobiłam i kolejne wakacje zaplanowałam w Sudetach. Nie chciałam jednak od razu wyrabiać sobie książeczki i kolekcjonować wierzchołków "na siłę". Postanowiłam robić to dla przyjemności, dla własnej i nieprzymuszonej woli. Nie chciałam iść na ilość i jeździć od góry do góry, odhaczając kolejne szczyty. W zamian za to planowałam trasy, których zdobycie szczytu nie było celem samym w sobie, ale jedynie bardzo przyjemnym dodatkiem. Tym sposobem, o ile kiedyś uda mi się osiągnąć cel, potwierdzeniem tego faktu będzie ten blog oraz własne wspomnienia.

No dobra, wstęp mamy za sobą, więc możemy płynąć dalej. Jak wspomniałam w poprzednim poście wrześniowy urlop spędziłam w Sudetach. Górach, w których coś dla siebie znajdą wytrawni wędrowcy, rodziny z dziećmi, jak również psiarze. Nie wiedząc, czym w trakcie całego pobytu zaskoczy nas pogoda, postanowiliśmy na samym początku odwiedzić co fajniejsze atrakcje. Na pierwszy ogień poszedł zatem Szczeliniec oraz Błędne Skały.

Jak dotrzeć na Szczeliniec Wielki?

Z Kudowy wyjechaliśmy zaraz po śniadaniu, czyt. przed 10 :) Drogą Stu Zakrętów docieramy do Karłowa, gdzie na jednym z licznych parkingów zostawiamy auto. Z parkingu widać już cel naszej podróżny. Zgodnie z mapą, oraz wskazówkami pana pobierającego opłaty za parking, obieramy żółto-czerwony szlak i ruszamy przed siebie. Po 10 minutach wędrówki miastem, wśród straganów, na których można zakupić przeróżne duperelki, docieramy do wejścia na Szczeliniec.

Szczeliniec parking

Szczeliniec dojazd

Droga na Szczeliniec jest jednokierunkowa. Pierwszy odcinek szlaku to droga przez las, tyle że po schodach. Po chwili robi się już znacznie ciekawiej, ponieważ pojawiają się kładki, wąskie przejścia i oczekiwane przez nas formacje skalne. W takim otoczeniu docieramy do Schroniska na Szczelińcu i tarasu widokowego z fajną panoramą Kotliny Kłodzkiej. Ale nie podniecaj się za mocno. Gwarantuję, że dalej widoczki będą jeszcze fajniejsze :) Co ciekawe, do schroniska nie prowadzi żadna droga, a wszelkie produkty dostarczane są za pomocą wyciągu linowego.

sudety z psemszlak na szczeliniec
sudety z psem

schronisko na szczelińcu

szczeliniec z psem

dojazd na szczeliniec


Zaraz za schroniskiem znajduje się główne wejście na Szczeliniec. Kupujemy bilety po 7 zł za osobę (pies wchodzi za darmo!) i idziemy dalej. Odwrotu nie ma. Tak naprawdę, frajda zaczyna się dopiero po minięciu tego miejsca. Naszym oczom ukazują przeróżne skałki o uroczych nazwach takich jak: Tron Liczyrzepy, Wielbłąd, Małpolud, Kwoka, Słoń i inne. Dużą popularnością cieszy się miejsce o nazwie Piekiełko, do którego prowadzi zejście po kilkudziesięciu stopniach. Zaraz za Piekłem, po schodach w górę, znajduje się... Niebo. Jak mogłoby być inaczej!

szczeliniec szlak
błędne skały
szczeliniec trasa
szczeliniec parking
W końcu docieramy na sam szczyt. Piździ jak diabli, ale widoczki rekompensują miotłę na głowie. Parę fotek okolicy, parę selfików dla lansu i uciekamy skryć się pomiędzy skałami. Droga w dół, trochę mniej ciekawa niż na górę, upływa zdecydowanie za szybko i nim się obejrzałam byłam już z powrotem przed wejściem na szlak.
pies na szczelińcu
Szczeliniec szlak
Szczeliniec parking
Szczeliniec dojazd
widok ze Szczelińca


 

Labirynt Błędne Skały

Aby dotrzeć do kolejnej niezwykle popularnej atrakcji w Sudetach, Błędnych Skał, masz dwie możliwości. Pierwsza (napiszę o niej niżej) to pakujesz tyłek do auta i podjeżdżasz pod same wrota (no prawie pod same). Albo, tak jak my, schodząc ze Szczelińca obierasz niebieski szlak i spacerujesz rozkoszując się pięknymi okolicznościami przyrody. Niebieski szlak zaczyna się tuż za pierwszym wejściem na Szczeliniec lub bezpośrednio w Karłowie. Początkowo mieliśmy obrać właśnie ten drugi, jednak omyłkowo za wcześnie skręciliśmy i wylądowaliśmy nieco z boku pierwotnego planu. Nie chciało nam się wracać, więc poszliśmy dalej w kierunku miejscowości Pasterka. Tam odbiliśmy na szlak zielony, który doprowadził nas do wyjścia (tak do WYJŚCIA) z Błędnych Skał. Jeszcze tylko 10 minut czerwonym i szlakiem i oto stoisz przed główną bramą do skalnego labiryntu.

błedne Skały cennikszlak do Błędnych Skał
pies w błędnych skałach
sudety atrakcje
sudety ciekawe szlaki

Błędne Skały dojazd


Błędne Skały to chyba najpopularniejsza atrakcja w rejonie Sudetów, a na pewno w Górach Stołowych. Skały o zróżnicowanej odporności przez miliony lat były poddawane procesom wietrzeniowym, co doprowadziło do ukształtowania się wielu unikalnych formacji skalnych. Wiele z nich ma swoje nazwy. Kurza Stopka, Skalne Siodło, Labirynt - odnajdywanie ukrytych pod nazwą skał to na pewno świetna atrakcja dla dzieci. Jeśli nigdy nie byłeś w skalnym miasteczku lub dopiero zaczynasz swoją przygodę z Górami Stołowymi, to na pewno się zachwycisz. Nam bardzo się podobało. Jest niezwykle klimatycznie i zdjęcia wychodzą naprawdę boskie. Muszę jednak przyznać, że o ile Błędne Skały są naprawdę świetną atrakcją na terenie Polski, to w porównaniu do czeskich skalnych miast (Adršpach i Teplické Skály) odpadają w przedbiegach. Co nie oznacza, że nie warto jechać. Oczywiście, że warto! I na pewno nie jest to atrakcja tylko dla dzieci, choć one mają tam najwięcej frajdy.

Błędne Skały

droga do błędnych skał

Błędne Skały parking

co robić w Sudetach

Błędne Skały z psem

Po wyjściu z Błędnych Skał nie pozostaje nam nic innego jak wrócić do punktu wyjścia. Na parking w Karłowie, gdzie zostawiliśmy auto doprowadza nas czerwony szlak.

Z ciekawostek dodam, że w Błędnych Skałach kręcono "Opowieści z Narnii: Książe Kaspian". Choć młodzieżowe filmy fantasy to nie moja bajka, obiecałam sobie, że po powrocie obejrzę choć ten jeden odcinek.

Błędne Skały - dojazd

Od razu powiem, że nie testowałam tego na własnej skórze, gdyż ponieważ będąc w górach lubię po nich chodzić (duuuużo chodzić), a nie jeździć. Jeśli jednak masz bardzo małe dzieci, jesteś osobą starszą lub po prostu masz mało czasu, do Błędnych Skał możesz dojechać samochodem. Do dyspozycji są dwa parkingi: dolny i górny. Z górnego masz bliżej (o 3,5 km) do wejścia do labiryntu, jednak dojazd do niego odbywa się wahadłowo co godzinę, więc czas stracony w korku sugeruję wykorzystać na ten naprawdę niedługi spacer.

Szczeliniec Wielki oraz Błędne Skały doskonale nadają się na całodniową wycieczkę, również z psem. Szlak, którym my przeszliśmy nie jest wymagający, ani dla przeciętnego turysty, ani dla czterej łap. Poniżej wklejam mapkę poglądową naszej trasy z szacowanym czasem i ilością kilometrów. Ze swojej strony mocno polecam stronę mapa-turystyczna.pl. To moje niedawne odkrycie. Dzięki niej będziesz w stanie dokładnie zaplanować trasę i ewentualnie skorygować swoje siły na zamiary. Fajną opcją jest możliwość umieszczania na danej trasie zdjęć, co w pewnym stopniu obrazuje jak przedstawia się dany szlak.


Do zobaczenia na szlaku!
Czytaj więcej >

sobota, 30 września 2017

Wczasy w Sudetach, czyli pomysł na tygodniowe wakacje z psem


Sudety to miejsce idealne dla każdego, kto lubi aktywny wypoczynek. Mnogość szlaków i przepiękne, wręcz fantazyjne krajobrazy przyprawiają o zawrót głowy. Blisko do czeskiej Pragi oraz na Morawy. Z uśmiechem na ustach wyjadą stąd zdobywcy Korony Gór Polski oraz wielbiciele starych zameczków. Jedno jest pewne! Nie będziesz się tam nudził!

Sudety z psem
Przez kilka ostatnich lat tradycją wręcz stało się, że zawsze we wrześniu pakowałam walizkę i wyjeżdżałam na bite 3 tygodnie urlopu. Byłam przekonana, że tylko w ten sposób będę w stanie całkowicie się zresetować i odpocząć od natłoku codziennych obowiązków. Tak było rok temu, gdy wybrałam się do Albanii oraz dwa lata temu przemierzając Sycylię. Ten rok był wyjątkowy, albowiem urlop podzieliłam na 3 części. W maju odwiedziłam Ojcowski Park Narodowy, w sierpniu spędziłam kilka dni na Mazurach, a wrzesień obfitował w liczne wędrówki po górskich szlakach. Muszę Ci się przyznać, drogi Czytelniku, że cholera lubię te góry. No lubię i już! ;)

Tym razem wybrałam się zwiedzać, jedną z najpiękniejszych i moich ulubionych krain Polski - Dolny Śląsk. Klimatyczne miasta, piękne góry, moc zabytków - każdy znajdzie coś dla siebie. Czasu nie mieliśmy wiele, zaledwie 8 dni, jednak udało nam się tak ułożyć plan wyjazdu, aby każdego dnia czekała na nas jakaś fajna atrakcja. W planie było znacznie więcej, między innymi wycieczki "pod dachem". Na szczęście pogoda okazała się łaskawa i cały wyjazd mogliśmy spędzić na szlakach. Kompanem podróży był nasz czworonożny przyjaciel, rzecz jasna!

wakacje w Sudetach



Nie przedłużając, poniżej przedstawiam przykładowy plan tygodniowych wakacji na Dolnym Śląsku. A jeśli odwiedziłeś już poniższe miejsca, poniżej znajdziesz kilka dodatkowych informacji na temat atrakcji w okolicach Kudowy-Zdrój.

Dzień 1 - Vacations are loading...

Z Warszawy do Kudowy trochę kilometrów jest. Gdybyśmy jechali sami, zapewne zrobilibyśmy trasę za jednym zamachem, jednak podróżując z psiakiem musieliśmy robić częste postoje. Tym bardziej, że Sonia nie bardzo przepada za podróżowaniem, więc taka przerwa w podróży trochę ją odstresowywała. Po zajechaniu na miejsce, szybki rekonesans miasta, małe zakupu i planowanie od czego by tu zacząć jutrzejszy dzień.

Dzień 2 - Szczeliniec Wielki i Błędne Skały

Na pierwszy ogień idą dwa najbardziej popularne miejsca Gór Stołowych. To właśnie dla nich co roku przyjeżdża tu tysiące turystów. Wiem już dlaczego! Stanąwszy na tarasie widokowym na Szczelińcu można przez moment poczuć się jak na norweskich fiordach. No dobra! Prawie! :) Ale emocje są! Natomiast Błędne Skały to takie czeskie Skalne Miasta w pigułce. Jest git!

Sudety z psem

Dzień 3 - Broumovské Stěny

Kontynuując zwiedzanie Gór Stołowych przenosimy się na ich czeską stronę. Kamienna Brama, Koruna czy Junacka Vyhlidka to tylko część atrakcji, jakie czekały na nas tego dnia. W tym miejscu muszę oddać hołd Czechom, gdyż ich szlaki są naprawdę mega! Niby góry te same, ale jakoś inaczej. Fajniej :)

Sudety atrakcje

Dzień 4 - Jagodna

Góry Stołowe trochę dały w kość moim udom, więc aby nie przeciążać organizmu kolejny dzień przeznaczyliśmy na w miarę lajtowy spacer. W ramach zdobywania Korony Gór Polski, udaliśmy się w samo serce Gór Bystrzyckich i zdobyliśmy ich najwyższy szczyt - Jagodną. Szlak może nie należy do najciekawszych, ale dzień spędzony na świeżym powietrzu i kolejny wierzchołek KGP do kolekcji wynagrodziły brak interesujących widoków.

Korona Gór Polski

Dzień 5 - Adršpach i Teplické Skály

Hit nad hitami! Jeden z głównych powodów, dla których wybrałam się właśnie w Sudety. Adršpach i Teplické Skály to atrakcje wchodzące w skład tak zwanych Skalnych Miast w Czechach. Miejsca tak magiczne, że wielokrotnie były wykorzystywane jako plan filmowy filmów fantasy. Można zwiedzać osobno, a można tak jak my, połączyć w jedną całodniową wyprawę. Obecność obowiązkowa!

Skalne Miasto z psem

Dzień 6 - Śnieżnik

Kolejny dzień pod znakiem zdobywania Korony Gór Polski. Tym razem wybór padł na Śnieżnik - najwyższy szczyt masywu o tej samej nazwie. Bardzo przyjemna i pełna fajnych widoków trasa, szczególnie w trakcie podejścia pod sam szczyt. Pyszne jedzonko w schronisku, extra fotki na górze i murowana zadyszka- ehhh.... lubię to! :)

Śnieżnik z psem

Dzień 7 - Rezerwat "Torfowisko Pod Zieleńcem" i wejście na Orlicę

Na pożegnanie z górami zostawiliśmy sobie najdłuższy, jeśli chodzi o liczbę kilometrów, szlak. W ten dzień "zaliczyliśmy" śródleśny rezerwat torfowisk, którego krajobraz jest porównywalny do wyglądu Europy z czasów zlodowacenia(!) oraz wejście na kolejny wierzchołek KGP. Ponad 30 km w nogach, zmoczone głowy i zmęczone ciała, ale za to szczęśliwi mogliśmy dzień później wracać do domu.

Wakacje w górach

Dzień 8 - Powrót do domu

Ostatniego dnia pogoda nieco pokrzyżowała nam plany. Bardzo chciałam przejechać przez Wałbrzych i odwiedzić Zamek Książ oraz położone niedaleko Kolorowe Jeziorka. Jednak cały dzień lało jak z cebra, więc na pocieszenie poszliśmy jedynie do Kaplicy Czaszek. Fotek brak, bo w kaplicy jest zakaz robienia zdjęć.

Atrakcje turystyczne w Sudetach?

Poza wyżej opisanymi miejscami, miałam w zanadrzu kilka pomysłów rezerwowych. Część z nich na wypadek, gdyby padało lub znudziło nam się chodzenie stricte po górach. Wszystkie znajdują się w niedalekiej odległości od Kudowy-Zdrój (tak max godzinkę jazdy), albowiem tam mieliśmy wykupiony nocleg:
Symbol znacznika wyboru Góry Sowie i wejście na Wielką Sowę - coś dla zdobywców Korony Gór Polski, ale nie tylko;
Symbol znacznika wyboru twierdza Srebrna Góra;
Symbol znacznika wyboru północna część Broumovskich Stěn;
Symbol znacznika wyboru wyprawa szlakiem bunkrów w Górach Orlickich - dla miłośników fortyfikacji wojskowych;
Symbol znacznika wyboru jednodniowy wypad do czeskiej Pragi;
Symbol znacznika wyboru park miniatur "Minieuroland" w Kłodzku;
Symbol znacznika wyboru Sztolnie Walimskie wchodzące w skład kompleksu "Riese".

I to tyle w temacie wakacji w Sudetach. We wszystkich wyprawach  dzielnie towarzyszył nam nasz czworonożny przyjaciel. Zresztą te kilka dni urlopu było planowane poniekąd pod nią i nie bez przyczyny wybraliśmy psiolubne góry. Jak się okazuje, podróżowanie z psem staje się co raz bardziej popularne. Na szlaku spotykaliśmy wiele psiaków wraz z opiekunami. Poza tym, podróżowanie z psem jest fajne!

Odnośnie noclegu polecam Kudowę-Zdrój. Ładne i bardzo zadbane miasteczko, choć przyznam szczerze, że podziwiane jedynie z samochodu. Przez cały wyjazd mieliśmy tak ładną pogodę, że szkoda nam było tracić czas na chodzenie po mieście. Tym samym, wstyd się przyznać, ale nie posiadam ani jednego zdjęcia miasta :P Dla głodomorów i miłośników włoskiej kuchni polecam "Cudova Bistro". Pyszna pizza z pieca w naprawdę wielu smakach. Obok znajduje się czeska restauracja, której nazwy nie pamiętam, jednak ceny zabijają na samym wejściu.

To jak? Widzimy się w Sudetach za rok? ;)
Czytaj więcej >

niedziela, 27 sierpnia 2017

Wilczy Szaniec - oko w oko z Hitlerem


W samym centrum Mazur znajduje się miejsce, będące jedną z głównych kwater największego zbrodniarza świata. Miejsce otoczone lasem i bagnami, w którym nad mapami i planami inwazji pochylali się wielcy dowódcy Europy. To właśnie tutaj ze swoją świtą pracował Wódz Trzeciej Rzeszy, wdrażając w życie co raz to nowe pomysły na "ulepszenie" świata. Wilczy Szaniec - betonowa kryjówka Adolfa Hitlera.

Wilczy Szaniec zwiedzanie

Wilczy Szaniec- kwatera główna Hitlera

Wolfschanze - Wilczy Szaniec - Wolf's Lair... każdy o tym miejscu słyszał, nie każdy był. A szkoda, bo to całkiem niezła lekcja historii. I to na żywo! Według statystyk rocznie przyjeżdża tutaj ponad 200 tysięcy turystów, z czego 40% z nich to goście z całego świata (z przewagą naszych zachodnich sąsiadów).

Znajdujący się w Gierłoży kompleks obejmuje 200 budynków składających się w prężnie działające, otoczone lasem i bagnami miasteczko. Z własnym lotniskiem i stacją kolejową. Odrębna elektrownia, system wodociągowy i ciepłowniczy sprawiały, że bunkry były samowystarczalnym kompleksem mającym za zadanie chronić najważniejszą osobę Trzeciej Rzeszy.
Czy wiesz, że nazwa Wilczy Szaniec związana jest z używanym przez Adolfa Hitlera pseudonimem "Pan Wilk".
Hitler przybył do kwatery w Wilczym Szańcu w 1941 roku i zamieszkiwał tam z przerwami przez kolejne 3 lata. W roku 1944, gdy Armia Czerwona dotarła do granic Prus Wschodnich, kwaterę przeniesiono w okolice Berlina, a cały kompleks zaminowano i wysadzono w powietrze. Jednak wiele budynków przetrwało, stanowiąc obecnie jedną z najpopularniejszych atrakcji Mazur. Jedne są w lepszym, inne w gorszym stanie. Co prawda, na każdej budowli jest informacja zakazująca wstępu do wnętrza schronu, jednak nikt zakazu nie przestrzega. Co więcej, do wchodzenia do środka bunkrów i robienia zdjęć ochoczo zachęcają nawet lokalni przewodnicy. Domyślam się, że jeszcze nigdy nikogo tu nie przygniotło. Stąd ta swawola ;)

Wilczy Szaniec - zwiedzanie

co zwiedzić na Mazurach

Główne bunkry to betonowe, zbudowane na planie kwadratu budowle mocno osadzone pod ziemią. W przeszłości posiadały kilka niezależnych wejść i profesjonalny system klimatyzacyjny. Na dachach sadzano sztuczne drzewa i okrywano siatką maskującą, aby jak najbardziej utrudnić zlokalizowanie obiektów z powietrza. Otaczające siedzibę bagna oraz liczne mazurskie jeziora sprawiały, że forteca była praktycznie nie do wytropienia i nie do zdobycia. W czasie urzędowania Hitlera w Wilczym Szańcu, system ochrony zawiódł tylko raz...

20 lipca 1944 r.

Wilczy Szaniec znany jest nie tylko z tego, że był centrum dowodzenia Wodza Rzeszy, ale także jako miejsce słynnego, nieudanego zamachu na życie Hitlera. Jego wykonawcą był niemiecki oficer pułkownik Claus Stauffenberg, który jeszcze tego samego dnia został pojmany i rozstrzelany. Ów oficer podłożył pod stół, przy którym odbywała się narada dowódców Wehrmachtu ładunek wybuchowy. Niestety zdążył uzbroić jedynie jeden z zapalników, przez co bomba jedynie raniła, a nie zabiła Fuhrera. Można powiedzieć, że miał naprawdę wiele szczęścia, albowiem specjaliści twierdzą, że gdyby obrady odbywały się w bunkrze betonowym, a nie w baraku, wszyscy zginęliby na miejscu.

Niewielu zdaje sobie sprawę, że to właśnie tam zostało podjętych wiele najważniejszych decyzji  w czasie trwania wojny. Między innymi padł rozkaz całkowitego zniszczenia Warszawy. Co więcej rozkaz został wydany wkrótce po nieudanym zamachu na życie Hitlera. Kto wie, jak potoczyłyby się losy świata, ilu ludzi pozostałoby przy życiu, gdyby Stauffenberg zdążył uzbroić drugi ładunek. Tego możemy się tylko domyślać...

kwatera główna Hitlera

wilczy szaniec cena


Obecnie Wilczy Szaniec to nie tylko kompleks bunkrów Hitlera, ale także świetnie prosperująca atrakcja turystyczna i oferta noclegowa. Na terenie znajduje się profesjonalny kemping wyposażony w prysznice oraz restauracja. Sądząc po obłożeniu, jest wielu zwolenników sypiania po sąsiedzku z Hitlerem.
Zwiedzając Wilczy Szaniec, masz do wyboru dwie ścieżki: krótszą żółtą i dłuższą czerwoną. Ja wybrałam oczywiście tą dłuższą, która oprowadziła mnie chyba po wszystkich obiektach na terenie. Niestety ogromnym minusem kompleksu jest bardzo mała ilość tablic informacyjnych. Co prawda, na niektórych bunkrach widnieje tabliczka komu służył, jednak brakowało mi opisów typowych dla muzealnych eksponatów. Tak naprawdę, aby dowiedzieć się czegokolwiek trzeba skorzystać z usług przewodnika. Zapewne to zabieg celowy, a może wynik sporu pomiędzy Lasami Państwowymi a prywatnym dzierżawcą, który przez lata nie wywiązywał się z należytego dbania o tą mazurską atrakcję. Obecnie Wilczy Szaniec całkowicie przeszedł w ręce państwowe i liczę na to, że wkrótce zyska nowe życie. Zresztą obietnice Nadleśnictwa brzmią naprawdę zachęcająco.

Informacje praktyczne:

- bilet wstępu kosztuje 15 zł + opłata za parking 5 zł od auta;
- pamiętaj, aby koniecznie skorzystać z usług przewodnika! Grupy zbierają się w okolicy głównej bramy wjazdowej. Możesz usłyszeć wiele ciekawych historii lub... zaoszczędzić całe 5 zeta. The choise is yours ;);
- czas, jaki musisz poświęcić na zwiedzanie to około 1,5 godziny;

I na koniec jeszcze dobra wiadomość dla wszystkich posiadaczy czworonogów: na teren Wilczego Szańca MOŻNA WEJŚĆ Z PSEM!!! :)

Jeśli zastanawiasz się co zwiedzić na Mazurach, Wilczy Szaniec jest świetnym pomysłem na fajną, edukacyjną wycieczkę. A Ty byłeś już w kwaterze Hitlera?
Czytaj więcej >

Copyright © Szablon wykonany przezBlonparia