karuzela

sobota, 9 grudnia 2017

KORONA GÓR POLSKI - ŚNIEŻNIK


Śnieżnik - najwyższy szczyt masywu o tej samej nazwie i czwarty co do wysokości wierzchołek w Polsce. Niepodzielnie króluje w okolicy zachęcając pięknymi, rozległymi widokami. Wyprawa na szczyt gwarantuje niezapomniane wrażenia.

Korona Gór Polski Śnieżnik

Wyprawa na Śnieżnik to jedna z fajniejszych wycieczek, jaką mieliśmy okazję odbyć w trakcie tegorocznych wakacji w Sudetach. Było wszystko, co tygryski lubią najbardziej: ostra wspinaczka, dobre żarełko w schronisku oraz cudne, prawdziwie górskie widoki (jak na sudeckie standardy, rzecz jasna).

Szlak turystyczny na Śnieżnik

Szlaków turystycznych prowadzących na Śnieżnik jest kilka. Szczyt można zaatakować zarówno od polskiej, jak i czeskiej strony. My zdecydowaliśmy się rozpocząć naszą eskapadę w miejscowości Międzygórze. Tak na marginesie, to niezwykle urocza miejscowość z przepięknymi kamienno-drewnianymi budynkami w stylu tyrolskim. Jest też mała, ale rwąca rzeczka tworząca po drodze mini wodospady. Zresztą, nie bez powodu, Międzygórze nazywane jest niekiedy "Małą Szwajcarią". Niestety gapa ze mnie, bo zapomniałam zrobić tam jakiekolwiek zdjęcie, więc musicie uwierzyć mi na słowo.

Z miasteczka, praktycznie na sam szczyt, prowadzi czerwony szlak. Początkowo idzie asfaltem, aby następnie płynnie wejść w las. Dalej już cały czas pnie się pod górę pośród drzew, gdzieniegdzie prześwitując piękną panoramą okolicy. Jest stromo, jest męcząco, mięśnie ud dają o sobie znać, ale taki właśnie wysiłek lubimy najbardziej. Psinka, pomimo niewielkich gabarytów, daje sobie radę doskonale. Po chwili doganiamy brygadę młodych żołnierzy, którzy z wielkimi plecakami i karabinami w rękach dzielnie maszerują przed siebie. W krótkiej rozmowie informują, że są w trakcie 2-dniowego marszu na dystansie 50 km. Od razu nam lżej na duszy i przyspieszamy ciesząc się, że nasza wyprawa przy ich wysiłku to zaledwie marny spacer.

domek dla ptakówszlak na Śnieżnikpunkty widokowe Sudetówszlak na Śnieżnik
Śnieżnik schronisko

Śnieżnik - 1425 m n.p.m. 

Tuż pod szczytem znajduje się Schronisko "Na Śnieżniku". Usytuowane na zboczu góry, daje możliwość podziwiania przepięknej panoramy okolicznych gór. Podobno przy dobrej widoczności widać stąd Śnieżkę. Schronisko mijamy. Na ciepły obiad wrócimy tu już po zdobyciu szczytu.
schronisko na Śnieżniku

Po półgodzinnej intensywnej wspinaczce osiągamy szczyt. W odróżnieniu od Jagodnej, którą zdobyliśmy zaledwie dwa dni wcześniej, na Śnieżniku naszym oczom ukazuje się cudowna panorama polsko-czeskich gór. Co prawda wieje jak cholera, ale nie zrażając się zakładamy kaptury i rozkoszujemy wspaniałymi widokami. Zresztą czasu jak się okazuje mamy niewiele, bo nagle, nie wiadomo skąd, pojawia się gęsta mgła. Podobno niegdyś na samym szczycie istniała platforma widokowa. Ależ tam musiały być widoki! Dziś ostały się jedynie skały, które stanowią najwyższy punkt Masywu Śnieżnika.

Na Śnieżniku
szlak na Śnieżnik
Śnieżnik z psem
Śnieżnik z Czech
punkty widokowe Sudetów
Śnieżnik Korona Gór Polski

Powrót do samochodu to już kilkukilometrowy spacer niebiesko-zielonym szlakiem, bez specjalnych walorów estetycznych. Poniżej tradycyjnie mapka wyprawy :)


A Ty masz jakieś wspomnienia ze Śnieżnika? A może też należysz do grona zdobywców KGP? :)
Czytaj więcej >

niedziela, 26 listopada 2017

Broumovské Stěny - czeskie Góry Stołowe (część południowa)


Zawitaliśmy w Góry Stołowe. Tym razem na tapetę bierzemy ich czeski odpowiednik. Koruna, Kamenná brána, Velkou Kupou, Soví hrádek... to tylko niektóre z formacji skalnych, jakie tego dnia przyjdzie nam podziwiać. I nie ma to-tam-to! Góry Stołowe są super!

Broumowskie Ściany

Broumovské Stěny (po naszemu Broumowskie Ściany) to fragment Gór Stołowych leżący na terenie Czech. Niestety muszę przyznać, że znacznie bardziej przypadły mi do gustu, niż ich polski odpowiednik. Nie wiem, czy to kwestia poczucia bycia za granicą ("cudze chwalicie..."), czy też może faktycznie ciekawsze widoki i lepiej poprowadzone szlaki. Faktem jest, że czeskie Góry Stołowe oferują naprawdę MEGA atrakcyjny spacer wśród skalnych labiryntów, takie Adršpach i Błędne Skały w pigułce. I na dodatek za free! :)


Broumowskie Ściany - szlaki turystyczne

Rejon Gór Stołowych usłany jest ogromną ilością niesamowicie malowniczych piaskowych skał, tworzących razem bajkowe pejzaże. Na wycieczkę ruszamy spod schroniska w miejscowości Pasterka, która stanowi świetną bazę wypadową do zwiedzania najbardziej atrakcyjnych rejonów Gór Stołowych. Tam też można zostawić samochód, a po powrocie posilić się w schroniskowej stołówce. Idziemy wzdłuż ulicy, aby po chwili skręcić w prawo i niebieskim szlakiem wejść w las, udając się w stronę granicy z Czechami. Dochodzimy do rozwidlenia szlaków Machovský Kříž, gdzie jeszcze niedawno, przed wejściem do strefy Schengen, funkcjonowało turystyczne przejście graniczne. Spacer kontynuujemy czerwonym szlakiem, dochodząc aż do rozwidlenia Panuv Kříž. Tam w planach było wejście żółtym szlakiem na Božanovský Špičák, jednak prawdopodobnie przegapiliśmy skręt i znaleźliśmy się od razu na zielonym szlaku prowadzącym w wyższe partie Broumowskich Ścian. Do tej pory zachodzę w głowę, jakim to cudem pominęliśmy ten etap, choć podejrzewam, że to wina grzybobrania, które urządziliśmy sobie po drodze. Takiego zatrzęsienia prawdziwków na oczy nie widziałam! :)

broumowskie ściany szlaki

góry stołowe szlaki

czeskie szlaki turystyczne Kontynuując wędrówkę, z zielonego szlaku odbijamy na żółty. Tutaj zaczyna się naprawdę ciekawie. Idziemy wzdłuż najwyższych i najbardziej atrakcyjnych wzniesień Broumowskich Ścian, mijając po drodze takie cuda jak: Koruna, Kamenná brána, Velkou Kupou (wbrew pozorom to nie jest Wielka Kupa, acz Kopa), dochodząc aż do rozwidlenia Nad Slavným. Tam odbijamy w prawo na czerwony szlak, który po krótkim marszu doprowadza nas do niezwykle popularnych Kamiennych Grzybów (Kamenné hřiby). Przyznaj, że nawet nazwy mają tu wypasione! :)


Kamienna Brama


punkty widokowe Gór Stołowych
Kamienne Grzybyszlaki turystyczne Broumowskie Ściany
Gdyby pójść dalej czerwonym szlakiem, znaleźlibyśmy się w północnej części Broumowskich Ścian. My jednak mieliśmy już ponad 10 kilometrów w nogach, a musieliśmy jeszcze wrócić z powrotem do Pasterki, do auta. Tym samym spod Kamiennych Grzybów cofamy się do rozwidlenia Nad Slavným i czerwonym szlakiem ruszamy w kierunku Polski. Szlak ten prowadzi do Machowskiego Krzyża, skąd do schroniska już rzut beretem.

Zanim jednak wrócisz do Pasterki, polecam przy Pánův kříž odbić w prawo i żółtym szlakiem obejść park narodowy, zwany Polické stěny. Nie zajmie Ci to wiele czasu, a widoki i atrakcje na szlaku obłędne. Bardzo polecam!


pies w Sudetach

Góry Stołowe w Czechachczeskie Góry Stołowe

Junacka Vyhlidka
Junacka Vyhlidka
Na koniec tradycyjnie, do Twojej dyspozycji, mapka z naszym szlakiem.


A więc pakuj plecak, łap smycz w dłoń i pędem do Czech!
Czytaj więcej >

niedziela, 12 listopada 2017

KORONA GÓR POLSKI - JAGODNA


Jagodna - najwyższy szczyt Gór Bystrzyckich i kolejna cegiełka do zdobycia Korony Gór Polski. Niestety mocno rozczarowuje monotonią i brakiem jakichkolwiek widoczków. Zapraszam na recenzję.

Jagodna z psem


Jagodna to zdecydowanie szczyt, który "zaliczają" jedynie obłąkani zdobywcy KGP (tak, tak...ja też się zaliczam do tego grona, choć nieoficjalnie, bo bez książeczki), rodziny z malutkimi dziećmi (na upartego można tam wjechać wózkiem) i rowerzyści (gdyż tylko dla nich wjazd na górę ma jakiś sens). Trasa prowadząca na szczyt to zwykła, szutrowa, wielokilometrowa drogą. Dla urozmaicenia szlak czasami skręca w las, jednak idąc drogą i tak osiągniesz cel. Widoków na szlaku - zero, widoków na szczycie - zero, stopień atrakcyjności (-)10. Trochę przypomniało mi się zdobywanie Łysicy, z której widoki również zasłaniały drzewa. Tam jednak atrakcją samą w sobie była droga prowadząca na szczyt.

Jagodna 977 m n.p.m. - najwyższy szczyt Gór Bystrzyckich

Na szlak wychodzimy ze schroniska PTTK Jagodna w Bystrzycy Kłodzkiej (zerknij jaką mają MEGA stronkę w necie). Obieramy niebieski szlak prowadzący na szczyt i powoli, krok za krokiem, suniemy przed siebie. Pogoda nijaka, widoki też nie za specjalne. Zastanawiam się, czy nie lepiej było jechać na Wielką Sowę. Niestety dopiero po fakcie dowiedziałam się, że Góry Sowie jakieś takie atrakcyjniejsze. Idąc przed siebie, nadal wierzę, że jakieś widoczki będą. W końcu jestem w górach, do diaska! :) Niestety, na szczycie wita nas ambona, usypana z kamieni wieża i... nic poza tym. Trochę rozczarowani dokładamy swoje kamyczki, pstrykamy kilka nieciekawych fotek i idziemy dalej niebieskim szlakiem. Tak naprawdę, w tym miejscu mogliśmy zejść z powrotem do schroniska i pojechać w jakieś "ciekawsze" miejsce. Jednak, jako że nie tylko o zdobywanie szczytów tu chodzi, postanowiliśmy kontynuować naszą wycieczkę i do schroniska wrócić nieco okrężną drogą. Czy było warto? Hmmm.... niekoniecznie :P Zarówno niebieski jak i żółty szlak, którym wracaliśmy prowadzą wciąż tą samą drogą dojazdową.

pies w górach

szlak na jagodną
jagodna góry bystrzyckie

korona gór polski jagodna

szlak na jagodną

Czy szlak na Jagodną może być atrakcyjny? Ależ oczywiście! Pod warunkiem, że wybierzesz się na niego na dwóch kółkach. Trasa na szczyt jest rewelacyjna dla rowerów. Dla zaawansowanych może być nieco nudna, ale dla całej reszty równomierny podjazd oraz ubita powierzchnia będą jak najbardziej ok. Zresztą, idąc na wierzchołek, mijaliśmy więcej rowerzystów niż pieszych.


Chociaż szlak na Jagodną nie należy do najciekawszych i tak polecam, gdyż jakakolwiek aktywność ruchowa na świeżym powietrzu ZAWSZE jest super :)

Do zobaczenia na szlaku!
Czytaj więcej >

środa, 1 listopada 2017

Palmiry jesienią, czyli nostalgiczny weekend w Kampinosie


Palmiry - mała miejscowość położona na skraju Puszczy Kampinoskiej. Ponad 70 lat temu była świadkiem masowej egzekucji przedstawicieli polskiej elity politycznej, kulturalnej i intelektualnej. W trakcie trwania II wojny światowej niemieccy zbrodniarze rozstrzelali tu blisko 2000 osób. Zbrodnia w Palmirach, obok zbrodni katyńskiej, stanowi jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli martyrologii polskiej inteligencji w Polsce.

cmentarz Palmiry


Wstyd się przyznać, ale jako rdzenna warszawianka, o Palmirach nigdy wcześniej nie słyszałam. Dowiedziałam się o nich dopiero jakiś czas temu od Karoliny i Bartka z "Tropimy Przygody". Od tamtej pory do Puszczy Kampinoskiej wybierałam się co najmniej parokrotnie, ale zawsze było "coś" ważniejszego. Jednak, zgodnie z maksymą "co się odwlecze, to nie uciecze", na jesieni udało się zrealizować mój plan. Muszę przyznać, że to był strzał w dziesiątkę, bo jesienne krajobrazy biją na głowę wszystkie pozostałe. Nawet sycylijskie plaże :)

Cmentarz w Palmirach

Pierwsze egzekucje na polanie usytuowanej w pobliżu Palmir odbyły się już w grudniu 1939 roku. Nazistowski plan zniszczenia narodu polskiego wcielono w życie wraz z kolejnymi egzekucjami przeprowadzanymi na terenie Mazowsza. W sumie w ciągu 2 lat na "polanie śmierci" w Palmirach zlikwidowano blisko 1700 obywateli narodowości polskiej oraz żydowskiej. Większość z nich stanowili więźniowie Pawiaka, w tym działacze polityczni, urzędnicy, prawnicy, naukowcy, inżynierowie czy lekarze.

Wkrótce po wojnie pracownicy Polskiego Czerwonego Krzyża rozpoczęli ekshumacje pomordowanych. Udało się zlokalizować 24 zbiorowe mogiły. W 1948 roku na terenie dawnej "polany śmierci" utworzono Cmentarz-Mauzoleum Martyrologii i Męczeństwa Narodu Polskiego, a w 1973 roku otwarto Muzeum Walki i Męczeństwa w Palmirach.
 


Puszcza Kampinoska - idealny pomysł na wypad za miasto

Korzystając z okazji, że udało nam się wyrwać za miasto postanowiliśmy pospacerować. A JESIEŃ W KAMPINOSIE to jest to! Pod warunkiem, że trafisz na Złotą Polską Jesień, a nie deszcz i zawieruchę. Nam pogoda dopisała, więc zaliczyliśmy kilkugodzinny spacerek wśród drzewek, ćwierkania ptaszków i w otoczeniu feerii żółto-brązowo-brunatnych barw. A jak będziesz mieć nieco szczęścia, może uda Ci się zobaczyć Pana Łosia - symbol Kampinosu.  

Kampinoski Park Narodowy
Szlaki w Kampinosie
Kampinos z psem
jesień w Kampinosie
cmentarz w Palmirach


Na koniec jeszcze mapka szlaku, którym przeszliśmy.


A Ty słyszałeś kiedyś o Palmirach?
Czytaj więcej >

sobota, 28 października 2017

Adršpach i Teplické Skály - czeskie skalne miasta z psem


Adršpach - jedna z najpopularniejszych atrakcji w Czechach. Wielu odwiedziło, jeszcze więcej o nim słyszało. Nie każdy jednak wie, że w odległości zaledwie godzinnego spaceru znajduje się inne Skalne Miasto - Teplické Skály. I to wszystko na wysięgnięcie ręki... i łapy, rzecz jasna! :)

Adrspach w Czechach


Lubię długie, całodniowe wędrówki. Czas spędzony na urlopie staram się wycisnąć jak cytrynę, aby nie mieć poczucia straconych chwil. Planując wakacje w Sudetach wiedziałam, że w harmonogramie nie może zabraknąć tak popularnych w Czechach Skalnych Miast. A gdy zobaczyłam mroczne i tajemnicze zdjęcia u Makulskich, wiedziałam że będzie to traf w dziesiątkę. A nawet setkę!

Aby uniknąć tłumów, o których tak rozpisują się internety, z Kudowy-Zdrój wystartowaliśmy zaraz po śniadaniu. W planie mieliśmy także zwiedzanie położonych obok Teplickich Skál, które łącznie stanowią jeden kompleks skalny. Tym bardziej, że można to zrobić na jednym bilecie! Nie wiem czy to zasługa wczesnej godziny, czy może raczej pory "po sezonie", ale tłumów nie spotkaliśmy. Raczej pojedyncze rodziny spacerujące wśród skał. Warto wiedzieć, że na przejazd z Polski do Adršpach nie potrzebujesz żadnych winietek!

Samochód zostawiamy na jednym z kilku płatnych parkingów. Jesteśmy biedniejsi o 100 koron(!), ale za to do wejścia blisko. Po uiszczeniu opłaty za wstęp, 70 koron za człowieka i 10 koron za psa (torebka i łopatka na kupy gratis!), wchodzimy na teren słynnego Skalnego Miasta.

Adršpach z psem

A więc jesteśmy! W jednym z najpopularniejszych miejsc w Czechach. Skalne labirynty niejednokrotnie służą za plan filmowy dla opowieści fantasy. Kręcono tu, podobnie jak w Błędnych Skałach, "Opowieści z Narnii". Trzeba przyznać, że widoki faktycznie są tutaj bajeczne. Serducha biją nam jak oszalałe!
Skalne Miasto Adršpach to jedna z najczęściej odwiedzanych i niestety najbardziej zatłoczonych atrakcji Czeskiej Republiki. Piaskowe formacje skalne, kształtowane przez naturę 300 mln lat(!), stworzyły prawdziwy skalny labirynt, prowadzący niekiedy przez zaledwie kilkudziesięciocentymetrowe pęknięcia. Jednak przez wiele lat nikt się tutaj nie zapuszczał. Dopiero wybuch pożaru w 1824 r. przysłużył się turystyce odsłaniając skrywające się wśród drzew skalne ścieżki. Po dziś dzień na skałach znajdują się napisy wyryte przez ówczesnych podróżników. Oprócz popularnych skał, znajdziemy tu także jezioro starej piaskarni, wodospady oraz masę drabinek i drewnianych kładek. Dla chętnych, za dodatkową opłatą, istnieje możliwość przepłynięcia się kilkuosobową tratwą.

Główny trasa wiodąca pośród największych atrakcji Adršpachu oznaczona jest kolorem zielonym. Zanim, jednak na dobre zanurzysz się w krainie skalnych wąwozów, odbij w lewo i niebieskim szlakiem udaj się na wycieczkę wokół jeziora. Trasa jest krótka, a widoki oszałamiające. Serio, serio! Dopiero potem zabierz się za zwiedzanie "właściwej" części Skalnego Miasta. Adršpach jest przyjazne również dla matek z małymi dziećmi i posiada trasę dla wózków. Jak widać Czechy są nie tylko bardzo pro-psie ale i pro-dziecięce :)






Teplické Skály w Czechach - trasa turystyczna

Teplické Skály to kolejne Skalne Miasto, które udało nam się odwiedzić tego dnia. Wraz z Adršpachem stanowią jeden duży kompleks skalny. W przeciwieństwie do Adršpachu są bardziej dzikie, naturalne a trasa wokół jest znacznie dłuższa. Adršpach i Teplické Skály łączy żółty szlak zwany Wilczym Wąwozem, którego przejście B A R D Z O polecam, gdyż jest naprawdę mega malowniczy. Z atrakcji na terenie samego Skalnego Miasta na pewno nie wolno pominąć ruin zamku Strzemię (niech rzuci kamieniem ten, któremu wejście nie przyspieszyło bicia serca).










Adrspach z psem

Skalne miasto z psem

Teplicke skaly z psem



Skalne Miasta w Czechach z psem - czy warto?

Zapewne każdy psiarz wie, że Czesi są bardzo przyjaźni naszym czworonogom. Z psiakiem można spokojnie spacerować po górach, wejść do knajpy i nikt nie robi z tego powodu wielkiego "halo". Co najlepsze, szlaki pomimo że deptane przez psy, nadal stoją i mają się dobrze. Skalne Miasta dostosowują się do tej psiolubnej polityki i dla czterech łap stoją otworem. Wszystko, co należy zrobić, to wykupić bilet wstępu dla psiaka i mieć go cały czas na smyczy. I na uwadze, rzecz jasna. Z naszego doświadczenia powiem, że zarówno Adršpach jak i Teplické Skály są całkowicie przystępne dla psiaka. Dla mniejszych piesków niektóre bardziej strome schody lub drabinki mogą stanowić trudność, jednak nie jest ich na tyle dużo i zawsze można wziąć psiaka na ręce. Naszej, o dziwo, szło wyśmienicie. Nie bała się ani stromych kładek ani metalowych schodów przez które prześwitywało to, co znajdowało się pod nami.


Jeśli chcesz zwiedzić obie atrakcje w jeden dzień będziesz potrzebował na to około 6-7 godzin. Bez zbędnego ociągania się, ale i nie na chybcika. Po wyjściu ze Skalnych Miast obowiązkowo knedliczki z gulaszem lub smażony syr w barze przy parkingu. Może nie wygląda zachęcająco, ale smakowało wybornie.

Bajkowo, no nie? :)
Czytaj więcej >

Copyright © Szablon wykonany przezBlonparia