niedziela, 7 lutego 2016

Erice - średniowieczny spacer w chmurach.

Nadszedł czas końca naszej wycieczki po Sycylii i powrotu do Polski. Rzutem na taśmę, tuż przed wylotem, postanowiliśmy jeszcze odwiedzić słynne kamienne miasteczko - Erice. Zapraszam Was na średniowieczny spacer w chmurach.



Erice warto, a wręcz należy, odwiedzić przy okazji wizyty w Trapani. Nasz urlop kończył się właśnie w tym mieście. Jednak do czasu odlotu do Polski mieliśmy jeszcze kilka godzin, więc postanowiliśmy jakoś ten czas spożytkować. Erice kusiło, nostalgicznie spoglądając na nas z góry. Ale co tu zrobić z walizkami? Postanowiliśmy poszukać przechowalni bagażu. Sympatyczna pani z informacji turystycznej na dworcu kolejowym podpowiedziała, że nasze bagaże, za małą opłatą, możemy zostawić w znajdującym się tuż obok...barze. Na zapleczu. Hmmm... ??? W naszych polskich umysłach od razu zakiełkowała myśl "Ale jak to?! Tak bez szafki z szyfrem?! Żadnego potwierdzenia?! Toż to zaraz nas okradną!". Mając jednak do wyboru zaryzykować lub spędzić kilka godzin na nic-nie-robieniu, bo przecież z walizkami, torbami i pomniejszymi siatkami nie będziemy spacerować, postanowiliśmy zaufać Włochom i zostawić nasze tobołki w "dobrych" rękach. Warto zaznaczyć, że tu po raz kolejny dała o sobie znać zerowa znajomość języka angielskiego przez mieszkańców wyspy. Dogadywaliśmy się dobre 20 minut - w większości na migi - próbując uzgodnić cenę oraz czas na jaki zostawiamy bagaże. W końcu się udało. Przynajmniej taką mieliśmy nadzieję. I w ten oto sposób, uwolnieni od ciężaru, skierowaliśmy nasze kroki ku Erice :)


Pierwsze początki miasteczka datuje się na V w. p.n.e. Wznosi się na szczycie, niespodziewanie wyrastającej spośród równiny, góry San Giuliano na wysokości 751 m n.p.m. Z uwagi na strategiczne położenie stanowiło niegdyś stolicę regionu, o którą bili się m.in. Kartagińczycy, Rzymianie, Normanowie. Na potwierdzenie tego faktu znajdują się tu zamek oraz pozostałości murów obronnych. Obecnie osada jest jedną z głównych atrakcji turystycznych zachodniej Sycylii. Schowana wysoko w chmurach, często spowita mgłą, rozsiewając aurę tajemniczości przyciąga turystów z całego świata.


Erice pozwala nam cofnąć się wstecz w lata średniowiecza. Kamienne mury przetrwały do dzisiaj i tworzą iście bajkowy krajobraz. Podczas naszej wizyty, wczesnym przedpołudniem, było sennie i cicho. Miasteczko zdawało się być prawie całkowicie opuszczone. Tylko gdzieniegdzie uprzejmy Włoch witał nas przyjacielskim "Boungiorno." Każda uliczka, każdy zakamarek, każda budowla warta jest sfotografowania. Byliśmy w bajce! Dopiero z czasem, wraz napływem turystów, miasteczko ożyło. Otworzyły się kawiarnie, sklepy, Włosi wyszli przed swoje domy, a my myślami wróciliśmy do teraźniejszości.


Oprócz średniowiecznego i tajemniczego klimatu, Erice ma do zaoferowania również fantastyczne punkty widokowe. Ze szczytu urwiska rozciąga się przepiękny widok na leżące w dole Trapani oraz położone niedaleko wyspy Egady. To właśnie między innymi dla takiej panoramy przyjeżdżają tu dziesiątki autokarów dziennie. Podobno przy dobrej przejrzystości powietrza można nawet ujrzeć Etnę.

Najprościej dostać się tutaj kolejką linową, która stanowi podstawowy środek transportu dla nielicznych już mieszkańców miasteczka, a dla nas była niecodzienną atrakcją. Stacja kolejki znajduje się przy Via Capua. Jak tam trafić? Najszybciej komunikacją miejską np. autobusem nr 23, który z centrum Trapani zawozi Was pod same drzwi kolejki. Dla zmotoryzowanych przewidziany jest parking samochodowy. My mieliśmy trochę czasu, a pogoda była sprzyjająca, więc udaliśmy się tam na piechotę. Spacer zajął około godziny, a przy okazji zobaczyliśmy chociaż trochę miasta. Bilet na kolejkę kosztuje 9 euro dla jednej osoby w dwie strony, a czas przejazdu to około 15-20 minut. W trakcie podróży możemy nacieszyć oczy naprawdę oszałamiającymi widokami. Warto zwrócić uwagę na biegnącą w dole krętą, stromą drogę stanowiącą alternatywną formę dostania się do miasteczka.

Widok z wagonika na Trapani
Z uwagi na wysokość położenia Erice względem Trapani bardzo ciężko trafić tu z pogodą. Lubi płatać figle. W trakcie naszego ponad 2-godzinnego pobytu, zmieniała się co najmniej kilka razy. W Erice panuje specyficzny mikroklimat. Podczas, gdy w znajdującym się zaledwie 700 metrów niżej Trapani świeci piękne słońce, tu na górze miasteczko może być skąpane w gęstej mgle. Warto wziąć to pod uwagę i zabrać do plecaka dodatkowy sweterek. My mieliśmy szczęście i pogoda była całkiem poprawna.

Podsumowując, miejsce zdecydowanie polecam osobom chętnym odpocząć od miejskiego zgiełku. Wczesną porą, nie spotkawszy na swojej drodze żywej duszy, można wczuć się w średniowieczny klimat miasteczka. Co więcej, Erice jest doskonałym obiektem dla artystów, którzy zaopatrzeni w sztalugi byli nieodzownym elementem krajobrazu miasteczka.

A jakie są Wasze wspomnienia z wizyty w kamiennym Erice? Przypadło Wam do gustu w świetle słońca, czy może skąpane w gęstej mgle? Ja do tej pory nie mogę się zdecydować, kiedy jest piękniejsze :)

8 komentarzy:

  1. Erice jest cudne, niesamowite miasteczko. Widzę, że udało Ci się nawet widoczek cyknąć :) Ja nie miałam tyle szczęścia, za to pospacerowałam w chmurach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, pogoda dopisała. Erice ma to do siebie, że jest piękne bez względu na aurę. Za to Twoje zdjęcia mają niesamowity klimat :)

      Usuń
  2. przepiękne miejsce, o którym nigdy nie słyszałam! niesamowite widoki, klimat jak sprzed setek lat, wspaniałe mury obronne a do tego przejażdżka kolejką... ciekawe jak to jest gdy kolejka jest głównym środkiem transportu?

    słowem, uprzejmie zazdroszczę takiej perełki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też o nim nie słyszałam, dopóki nie wybrałam się na Sycylię. Serdecznie polecam! A co kolejki... za takie widoki pewnie polubiłabym codzienną drogę do pracy :)

      Usuń
  3. Erice jet to piękne miejsce. Widzę to na Twoich zdjęciach, ale i sama tam byłam i miałam piękną słoneczną pogodę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! A więc pewnie rozumiesz mój zachwyt tym miejscem :) Myślę, że fajnie byłoby odwiedzić Erice podczas "typowej" mglistej pogody. To dopiero musi być klimatyczny spacer :)

      Usuń
  4. Cytat Marka Twaina z Twojego opisu mam w ramce i mimowolnie czytam go kilkakrotnie każdego dnia :). Piękne widoki mi zaserwowałaś do porannej kawy, dzięki :). Taka podróż kolejką to dopiero musi być frajda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Ja planuję sobie z niego zrobić nalepkę na ścianę. To dopiero będzie zachęta do podróżowania :) Erice to bardzo nostalgiczne miejsce, przynajmniej do czasu przybycia dziesiątek turystów :P A kolejka - prawie jak na Kasprowym :) Miłego dnia!

      Usuń